W marcu 2008 roku Małgorzata Foremniak, Ambasador Dobrej Woli UNICEF, odbyła roboczą podróż do Demokratycznej Republiki Konga,
by na własne oczy przekonać się o dramatycznej sytuacji dzieci w tym kraju.

"Wciąż mam przed oczami kilkuletnie maluchy ważące tyle, co niemowlęta. Patrzyły na mnie wzrokiem nieprzytomnym od gorączki, jakby chciały, abym zabrała ból, który tak dzielnie znoszą" - wspomina Pani Ambasador.

"W Demokratycznej Republice Konga dzieci umieraja z powodu chorób, którym umiemy zapobiegać" - dodaje.

"To straszne, że kraj ten, który dzięki bogactwom naturalnym mógłby zapewnić swoim mieszkańcom dobry i bezpieczny byt, trwa pogrążony
w kryzysie humanitarnym od dziesięcioleci." W ostatnich miesiącach,
z powodu nasilenia konfliktów, domu nie ma juz ponad połowa mieszkańców północno-wschodniej części kraju.

"Maria, którą spotkałam w obozie dla uchodźców, mieszka tam wraz
z pięciorgiem dzieci. Jej podstawowe pożywienie to trzy kilogramy mąki
i ćwieć litra oleju na miesiąc."

"W Kongo widziałam dzieci, które przyszły na świat w skrajnym ubóstwie, na krawędzi życia i śmierci, a jedocześnie tak radosne i pełne wiary
w lepszy los."

"A przecież dzieci są nadzieją na lepszą przyszłość, mogą zdobyć wykształcenie, zmienić los swoich rodzin i kraju. Jeśli przeżyją..."

UNICEF prowadzi szereg programów, począwszy od zapewnienia schronienia rodzinom, przez dożywianie, podstawową edukację, czy programy pomocy dla skrzywdzonych kobiet.


Autorem zdjęć jest Marcin Suder.