Sytuacja dzieci w Kenii w świetle ostatnich zamieszekPrzez wiele lat Kenia była jednym z najstabilniejszych politycznie państw Afrykańskich. Rozwój gospodarczy i społeczny kraju następował bardzo szybko, jednak jego skutki były wyraźnie zróżnicowane regionalnie. W 2006 roku jeszcze 47 proc. mieszkańców Kenii żyło w biedzie. Doprowadziło to do pogłębienia się nierówności pomiędzy bogatymi i biednymi oraz pojawiania się przypadków dyskryminacji. Ponadto narastały animozje między licznymi plemionami kraju.

fot. Boniface Mwangi
Umieralność dzieci poniżej 5 roku życia wzrosła z 97 promili w 1990 roku do 120 promili w roku 2005. Sytuacja nie jest jednoznaczna. Najlepiej rozwinięta Prowincja Centralna jest bardzo blisko osiągnięcia założeń postawionych w Milenijnych Celach Rozwoju, gdy w tym samym czasie śmiertelność dzieci poniżej piątego roku życia w zachodniej Prowincji Nyanza jest cztery razy wyższa. Wyższy jest również odsetek osób zarażonych wirusem HIV. W całym kraju 6.1 proc. dorosłej ludności żyje z tym wirusem, a ponad milion dzieci zostało z tego powodu osierocone.
Taka sytuacja towarzyszyła ostatnim wyborom prezydenckim i parlamentarnym w Kenii, a ogłoszenie ich wyników 30 grudnia dolało oliwy do ognia. W kraju wybuchły zamieszki, zaczęło dochodzić do rozbojów pomiędzy członkami plemion, strzelanin, ataków na cywili, podpaleń i gwałtów. Najbardziej dotkniętymi obszarami są obecnie slumsy stolicy Kenii - Nairobi (Głównie Kibera i Dolina Mathare), a także niektóre tereny prowincji Dolina Ryftowa i Nyanza, które charakteryzuje wyjątkowa mieszanka etniczna.
Kenijski Czerwony Krzyż szacuje, że ponad 500 tys. osób potrzebuje podstawowej pomocy. W ostatnich dniach przesiedlonych zostało ponad 100 tys. Kenijczyków, w tym głównie kobiety i dzieci. Część z nich uciekła do sąsiedniej Ugandy, a pozostali szukają schronienia na komisariatach policyjnych i w budynkach misji kościelnych. Wyrwanie dzieci z ich naturalnego środowiska życia, co zwykle łączy się z pozostawieniem domu rodzinnego, przyjaciół i szkoły, może być bardzo poważnym zagrożeniem dla ich rozwoju psychofizycznego.
Dostęp do poszkodowanych jest bardzo ograniczony, co wynika z blokad zakładanych na drogach przez rebeliantów oraz kończących się zapasów paliwa. Transport musi odbywać się pod eskortą policji. Mieszkańcy terenów zdewastowanych przez buntowników cierpią przede wszystkim na brak czystej wody i pożywienia. Utrudnienia w transporcie sprawiają, że do wielu miejsc nie można dotrzeć z pomocą medyczną i podstawowymi środkami higienicznymi. Ponadto potrzebne są bezpieczne schroniska dla uciekinierów, w których będą oni mogli otrzymać odpowiednią pomoc.
UNICEF przygotował specjalny kontyngent kryzysowy zawierający rodzinne zestawy pomocowe i przy współpracy z Czerwonym Krzyżem w Kenii niesie pomoc najbardziej potrzebującym ofiarom konfliktu. Ponadto współpracuje z innymi agendami ONZ w Kenii, aby chronić dzieci przed skutkami zamieszek.
Jednym z miejsc, które najbardziej ucierpiało w ciągu ostatnich dni jest Eldoret. W wyniku podpalenia miejscowego kościoła, który służył za schronienie dla lokalnej ludności, zginęło aż 50 dzieci. Ponadto w miejskim szpitalu brakuje łóżek i personelu. Prawie 40 proc. z 700 małych pacjentów cierpi z powodu rozległych poparzeń, natomiast każdego dnia przybywa 1000 kolejnych dzieci, które leczone są na miejscu, a następnie odsyłane do domu. We wszystkich placówkach medycznych zaczyna brakować tabletek odkażających wodę, leków przeciwmalarycznych, siatek przeciw owadom i przede wszystkim preparatów do terapeutycznego dożywiania dzieci.
Obecnie liczba dzieci, które straciły życie w wyniku ulicznych rozbojów, nie jest dokładnie znana. Wiadomo jednak, że sytuacja w Kenii negatywnie odbiła się na psychice jej najmłodszych mieszkańców. Dzieci doznały prawdziwego szoku. Codziennie były świadkami przesiedleń, podpaleń i morderstw. Ich życie toczy się obecnie w strachu, a jego zniwelowanie wymagać będzie profesjonalnych terapii psychologicznych.
W sytuacjach kryzysowych dzieci są szczególnie narażone na choroby, niedożywienie i przemoc. UNICEF współpracując z lokalnymi władzami i międzynarodowymi organizacjami humanitarnymi niesie pomoc najmłodszym ofiarom konfliktów i ich rodzinom. Jednymi z priorytetowych akcji kryzysowych są szczepienia przeciw najpowszechniejszym chorobom, uzupełnianie braków witaminy A oraz terapeutyczne dożywianie. Ponadto UNICEF dostarcza zapasy wody pitnej i dba o poprawę warunków sanitarnych. Aby chronić dzieci przed negatywnymi skutkami działań zbrojnych UNICEF organizuje tymczasowe klasy, gdzie dzieci uczą się i bawią ze swoimi rówieśnikami. Pobyt w szkole ogranicza również ich styczność ze wszelkimi formami przemocy, z jakimi mogłyby się spotkać na ulicy lub w miejscu schronienia.
W trakcie całej swojej pracy, ale szczególnie podczas działań w sytuacjach kryzysowych, UNICEF walczy o przestrzeganie praw dziecka.