FaceBook

UNICEF Miejsce Przyjazne Dzieciom w Ammanie, stolicy Jordanii.

© UNICEF/Romenzi

Kilkadziesiąt par dziecięcych oczu wpatruje się w wielki ekran, na którym wyświetlana jest kreskówka. Widać sowę siadającą na gałęzi, podczas gdy jasno świecący księżyc rozświetla twarze w pokoju. Jednym z dzieci jest Biyan z Homs w Syrii. Ma 13 lat i jest najstarsza, ale tak samo zaangażowana. Film przedstawia jej ulubiony motyw. Uwielbiam opowiadać historie o zwierzętach i przyrodzie, mówi. Jej rysunki opowiadają jednak inne historie, Moje rysunki skupiają się na wojnie, zapewnia zgodnie z prawdą.

Pokazy kreskówek są tylko jednym z wielu zajęć oferowanych najmłodszym w prowadzonych przez UNICEF Miejscach Przyjaznych Dzieciom w Ammanie, stolicy Jordanii.

Dzieci w wieku od 5 do 18 lat biorą udział w zajęciach takich, jak rysowanie, czytanie czy zabawa, które są częścią programu pomocy psychologicznej mającego na celu zabliźnianie emocjonalnych ran u dzieci pochodzących z Syrii, Iraku i Jordanii. To ważne, aby wprowadzić normalność do ich życia, tłumaczy Maha Homsi z UNICEF.

Tego typu miejsca zapewniają dzieciom możliwość kontaktu z lokalnymi społecznościami. Jest to szczególnie ważne dla Biyan i jej braci, którzy do Ammanu, stolicy Jordanii, przybyli dopiero dwa miesiące temu.

Po dotarciu do Jordanii rodzina osiedliła się na północy w Mafrag. Niedługo potem jednak wydarzyła się tragedia. Ojciec Biyan zmarł na atak serca podczas oglądania telewizji. To były wiadomości o sytuacji w Syrii, mówi jej mama, Hiyam. 

13-letnia Biyan razem z mamą i dwójką braci w ich pokoju w Ammanie.

13-letnia Biyan razem z mamą i dwójką braci w ich pokoju w Ammanie. © UNICEF/Romenzi

Rodzinie udało się znaleźć darmowe schronienie w jednej z klas w prywatnej szkole. Pewni zamożni ludzie pokrywają czynsz za 17 rodzin mieszkających w budynku. Ich jednopokojowy dom jest darmowy, ale ciemny i zatęchły, wyposażony w tablicę. Rodziny gotują na korytarzu.

Poranna sesja w ośrodku daje Biyan i jej braciom szansę na zostanie częścią lokalnej społeczności i wyrażenie swojej kreatywności. 10-letni brat Biyan, Abdul Khafi, chce być artystą. Trzy z jego prac wiszą na ścianie. Rogi każdego z rysunków są spalone. To celowe, mówi, a jego twarz rozjaśnia się, to zabieg artystyczny.

*** 

Każdego roku UNICEF i Unia Europejska wspólnie działają niosąc pomoc dzieciom dotkniętym skutkami katastrof naturalnych lub konfliktów. Możemy jednak robić to tylko, jeżeli głos tych dzieci będzie słyszany. Biyan jest jednym z milionów dzieci, które mają do opowiedzenia historię. Do dziś prawie nikt jej nie słuchał. Ty możesz to zmienić.  

Podziel się historią Biyan lub wejdź na glosdzieci.pl i użycz swojego głosu innym dzieciom dotkniętym kryzysami humanitarnymi.

Data publikacji: 08.08.2014
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.