FaceBook

„Czy obudzimy się następnego ranka?”

Mia Farrow - Ambasador Dobrej Woli odwiedziła w lipcu Republikę Środkowoafrykańską.

© UNICEF/Bindra

BODA, Republika Środkowoafrykańska – „To nie tylko utrata dobytku, domu czy śmierć bliskich.. to także trauma związana z brakiem bezpieczeństwa. Ciągła niepewność czy obudzimy się następnego ranka” – mówi Mia Farrow, która jako Ambasador Dobrej Woli odwiedziła w lipcu Republikę Środkowoafrykańską. Aktorka, bardzo zaangażowana w pomoc dzieciom, była tam już czwarty raz.

Dzieci w poważnym niebezpieczeństwie

W Republice Środkowoafrykańskiej trwa wojna. Na skutek toczących się walk już ponad 535 tysięcy osób straciło dach nad głową. W samej stolicy kraju – Bangui - jest ich ponad 100 tysięcy. 387 500 osób uciekło do sąsiednich krajów, głównie Kamerunu, Czadu, Republiki Konga i Demokratycznej Republiki Konga.

Ofiarami kryzysu są dzieci. Konflikt dotknął ponad 2,3 miliona najmłodszych mieszkańców kraju. Brak bezpieczeństwa i bezprawie sprawiły, że tysiące dzieci straciły dom, zostało rozdzielonych z rodzicami, porwanych i wcielonych do grup zbrojnych, zabitych i zgwałconych.

Trwający konflikt pogorszył i tak już dramatyczną sytuację humanitarną w Republice Środkowoafrykańskiej. Dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej i edukacji jest niezwykle utrudniony. Dzieci są w coraz większym stopniu zagrożone chorobami i niedożywieniem. 

Mia Farrow - Ambasador Dobrej Woli UNICEF odwiedziła w lipcu Republikę Środkowoafrykańską_kw

© UNICEF/Bindra

Podzielone miasto

Mia Farrow spotkała się z dziećmi i ich matkami z miasta Boda na południu kraju. W Boda społeczność muzułmańska chroni się w enklawie wyznaczonej przez tzw. „czerwoną linię”. Obszar jest patrolowany przez międzynarodowe siły pokojowe.

Zdewastowane sklepy i domy muzułmanów i nie-muzułmanów stoją puste. Miasteczko jest niemym świadkiem zabójstw i rabunków, które miały tu miejsce przed wyznaczeniem „czerwonej linii”. W nocy można cz asem usłyszeć krok kobiet przekraczających „linię” by spotkać się z mężami lub chłopakami zamkniętymi w muzułmańskiej enklawie. To dowód na to, jak bliskie relacje łączyły tę społeczność jeszcze niedawno.

„Nie zostało nic”

Muzułmańscy pracownicy służby zdrowia nie pracują już w głównym szpitalu w obawie przed przekroczeniem „czerwonej linii” w ciągu dnia. Są wolontariuszami w klinice zdrowia założonej w obrębie enklawy i wspieranej przez UNICEF.

Mia Farrow spotkała w klinice jedną z matek. Kobieta powiedziała, że jej ojciec i mąż uciekli w czasie walk i zostawili pod jej opieką czworo dzieci, z których jedno było poważnie niedożywione.  

Powiedziała, że nie zostało jej nic," mówi Farrow. „Nie tylko straciła ubranie, dom, garnki do gotowania ... Nie pozostało nic, dosłownie.”

„Patrzysz w oczy drugiego człowieka i wiesz, że nie jest to odosobniony przypadek. Mówiła w imieniu tysięcy ludzi, którzy stracili tym kryzysie wszystko co mieli. I myślisz wtedy - co by było gdybym ja stracił dosłownie wszystko co mam?"

Mia Farrow - Ambasador Dobrej Woli odwiedziła w lipcu Republikę Środkowoafrykańską ost.

© UNICEF/Bindra

UNICEF zaapelował o pomoc wysokości 81 milionów dolarów na projekty związane ze zdrowiem, żywieniem, edukacją i ochroną dzieci przed przemocą.

Mia Farrow zachęca do wsparcia UNICEF - organizacji działającej na pierwszej linii frontu, już niosącej pomoc i ratującej życie i posiadającej infrastrukturę, aby robić to nadal.

Aby dotrzeć z pomocą do wszystkich potrzebujących dzieci, UNICEF planuje znacząco zwiększyć swoją obecność i rozmiar operacji humanitarnej w Republice Środkowoafrykańskiej. Nie ma czasu do stracenia. Ta pomoc musi nadejść teraz. 

Prosimy! Wpłać darowiznę i uratuj życie dziecka w Republice Środkowoafrykańskiej. 

Dziękujemy za każde wsparcie.

Data publikacji: 05.08.2014
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.