FaceBook

Kinszasa, Demokratyczna Republika Konga- Dopiero co odradzającą się po długim okresie walk Demokratyczną Republikę Konga czeka przyszłość, w której głównym problemem będą ubóstwo i choroby, zwłaszcza HIV/AIDS. Aby stoczyć walkę z takim wrogiem kraj ten potrzebować będzie zupełnie innych wojowników.

Na terenie całego kraju, zarówno w Kinszasie jak i na obszarach wiejskich pracują wolontariusze Caritas, współpracującej z UNICEF katolickiej organizacji charytatywnej. Ich jedynym rynsztunkiem w tej walce jest silne poczucie więzi ze wspólnotą. To oni są przykładem wojowników jakich potrzebuje Kongo dla swych przyszłych zmagań. Ich praca polega na gromadzeniu informacji i zakładaniu sieci ochrony prewencyjnej. Z pomocą UNICEF, wolontariusze znajdują narażone na chorobę dzieci i pomagają im walczyć z wrogiem niszczącym ich życie.

W takim miejscu jak Kinszasa nietrudno rozpoznać zagrożenia a HIV/AIDS jest jednym z najpoważniejszych. Miasto praktycznie nie ma żadnej infrastruktury; znaczna część jego mieszkańców nie ma dostępu do edukacji i opieki medycznej. Kinszasa jest pełna dzieci. Stanowią one prawie 60 procent całej populacji. Wiele z nich żyje na ulicach, żebrząc każdego by przeżyć. Dzieci stają się w niepokojąco szybkim tempie bardziej niż kiedykolwiek narażone na śmiertelne choroby.

Dzieci osierocone przez AIDS

Wolontariusze to oczy i uszy całej wspólnoty. Muszą sprostać wszystkim problemom z jakimi wiąże się opieka nad dziećmi chorującymi na malarię, osieroconymi z powodu wojen lub chorób rodziców, czy nawet nad tymi, które są oskarżane o czary. Ze wszystkich problemów jakie tu występują, HIV/AIDS jest prawdziwym ukrytym monstrum. W Kongo jest 1 100 000 nosicieli HIV i 770 000 dzieci, które zostały osierocone z powodu AIDS.

Chantal Lufini jest mieszkanką Kinszasy i wolontariuszką Caritas. Jest świadkiem tego, jak AIDS stopniowo opanowywało jej kraj. Wcześniej niektórzy rodzice dzieci umierali z powodu choroby, inni byli zabijani na wojnie - opowiada Chantal Lufini - Teraz mamy osierocone dzieci, bo oboje rodzice są nosicielami.

Pomoc dla Judith

Z pomocą UNICEF zagrożone dzieci zostają objęte opieką Caritas. Opłacana jest ich nauka i są bezpłatnie leczone w klinikach zdrowia.

Siedemnastoletnia, osierocona Judith należy do grupy dzieci, które otrzymują pomoc z Caritas. Jest jedną z tych sierot, które mają pewność, że ich rodzice umarli na AIDS. Moja matka umarła w 1998 roku. Mój ojciec był już wtedy bardzo chory - wspomina - Wszystko mi powiedział któregoś dnia, bo chciał nas przestrzec żebyśmy nie używali ostrych przedmiotów, których on używał.

Powiedział mi, że ma AIDS i wkrótce umrze. Powiedział też, że to dlatego zmarła moja matka. Ale ja byłam wtedy bardzo mała i nie rozumiałam wszystkiego. Mój ojciec zmarł w 2000 roku.

Rodzina Judith mieszkała w porządnym, umeblowanym domu, z telewizją i podwórkiem, na którym chowano kurczęta. Ale wszystko jest już stracone. To, czego nie zabrała pozbawiona skrupułów rodzina, dziewczyna musiała sprzedać, aby móc przeżyć.

Judith opiekuje się teraz dwójką swoich braci w wieku 14 i 12 lat, oraz dziesięcioletnią siostrą. Najprawdopodobniej nie przetrwałaby bez pomocy Caritas i UNICEF. Takich dzieci jak Judith jest na świecie ponad 15 milionów.

Data publikacji: 28.10.2005
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.