FaceBook

Jestem tylko głosem dzieci - wywiad z Magdą Różczką

Z Magdą Różczką rozmawialiśmy o tym, co oznacza dla Niej rola Ambasadora Dobrej Woli. Zapraszamy do lektury i wspierania akcji Reszta w Twoich rękach!, która trwa do 1 wrzesnia 2011 roku.

UNICEF Polska:
W ubiegłym roku odwiedziłaś główny magazyn UNICEF mieszczący się w Kopenhadze, skąd wysyłamy transporty z pomocą humanitarną do najbardziej potrzebujących dzieci. Jak oceniasz tę wizytę?

Magda Różczka:
Praca UNICEF stała się dla mnie jeszcze bardziej wiarygodna! Magazyn zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wszystko jest świetnie zorganizowane i przemyślane. Widać, że UNICEF pomaga z głową. Nie działa chaotycznie, ale planując transporty pomocy humanitarnej myśli długofalowo. Jak edukować społeczeństwo, jak sprawić, by dostarczana pomoc była bodźcem do działania, a nie tylko zaspokojeniem chwilowych potrzeb.

Czy Twoja decyzja o przyjęciu tytułu Ambasadora Dobrej Woli była słuszna?

Na pewno słuszna! I nie nazwałabym tego decyzją, bo kiedy padła ta propozycja, nie zastanawiałam się. Od razu odpowiedziałam, że się bardzo cieszę i jest to dla mnie ogromny zaszczyt. I, mówię to z pełną powagą, chyba największy, jaki mnie dotychczas spotkał. Pierwszy raz w życiu poczułam się zupełnie wyjątkowo. Co najmniej jakbym dostała Oskara, albo jeszcze lepiej! (śmiech)

Jak myślisz, co jest najważniejsze w pracy Ambasadora Dobrej Woli? Jaki powinien być najważniejszy cel działań Ambasadorów?

Cel jest zawsze „UNICEF’owski”. Ja jestem tylko, jak ktoś pięknie napisał, głosem dzieci. Staram się mówić o ich potrzebach, o tym jak możemy pomóc. I myślę sobie, że Ambasadorowie są po to, żeby jeszcze więcej ludzi zechciało zapoznać się z pracą UNICEF, organizacji, która od wielu, wielu lat niesie pomoc dzieciom na całym świecie.

Czy myślisz, że Polacy potrafią pomagać?

Potrafimy i chcemy. Czasami spotykam osoby, które chcą pomóc, ale nie mają pomysłu jak. Dotarcie do nich zabiera trochę czasu. Myślę, że programy takie jak nasz Dobry Dukat, które wychodzą do człowieka, to najfajniejsza sprawa, jaka się może przytrafić. Wyjątkowość naszej akcji polega na tym, że jest w zasięgu ręki. Wystarczy zrobić zwyczajne zakupy, takie jak zawsze, i płacąc za nie poprosić o część reszty w Dobrych Dukatach. Każdy, kto tylko chce, może pomóc!

Wiele osób uważa, że powinno się przede wszystkim pomagać dzieciom w Polsce. Przed UNICEF, międzynarodową organizacją, stoi trudne zadanie – zachęcić ludzi do pomagania potrzebującym w krajach rozwijających się. Jak byś ich przekonała?

Zachęcam do pomagania w ogóle! Jeżeli ktoś chce pomagać dzieciom w Polce, to nie buntuje się, że UNICEF działa dla Afryki i nie zadaje takich pytań. Jeżeli dla kogoś pomoc polskim dzieciom jest bliższa – proszę bardzo. Ktoś inny woli pomagać bezdomnym psom – to także słuszna sprawa. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto chce nieść pomoc dzieciom w Afryce.

Chciałabym podkreślić jedną rzecz. Skrajna bieda w krajach afrykańskich jest nieporównywalna do ubóstwa dzieci w Polsce. W żaden sposób! W Polsce nie ma zagrożenia życia. Nie jest tak, że dziecko nie ma wody pitnej, że musi iść po nią 20 kilometrów. Nie jest tak, że musi iść 20 kilometrów do szkoły. Szkoła w Polsce i szkoła na Madagaskarze to dwa różne miejsca. Tam dzieci uczą się życia, tego, że przed posiłkiem trzeba myć ręce. Często przy szkołach działa punkt medyczny, organizowane jest dożywianie dzieci. Skala potrzeb jest zupełnie inna i bardzo ważne jest, żeby sobie to uświadomić.

Zachęcam wszystkich do odwiedzania strony www.unicef.pl lub fan page UNICEF na Facebook, gdzie znajdziecie najnowsze informacje o życiu dzieci w krajach rozwijających się i dostępnych formach pomocy.

Dziękujemy za rozmowę!

reszta_w_twoich_rekach

Data publikacji: 25.08.2011
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.