FaceBook

Kenia inaczej, część II. O edukacji wspieranej przez UNICEF

Kenia widziana inaczej, z dala od turystów. Zobaczyłem inną twarz Kenii, dotkniętej kryzysem - wypadkową również i tego co dzieje się w Rogu Afryki i w obozie Dadaab, gdzie obecnie przebywa ponad 470 tysięcy uchodźców z Somalii… - pisze Marek Krupiński, Dyrektor Generalny UNICEF Polska.

Jesteśmy w Lodwar w regionie Turkana.

Pasterski tryb życia w Turkanie, w połączeniu z głębokim ubóstwem i suszą, stanowi istotne utrudnienie w dostępie do edukacji dla dzieci, a w szczególności dla dziewcząt. Rodziny dzieci ze społeczności prowadzących koczowniczy tryb życia muszą przemieszczać się z miejsca
na miejsce wraz ze swoimi zwierzętami, w poszukiwaniu nowych miejsc wypasu i wody. Jedynie 35% dzieci w Turkanie (grupa wiekowa od 6 do 13 lat) rozpoczyna edukację podstawową (53,3% chłopców i 46,8% dziewcząt), przy czym średnia krajowa wynosi 92,5% (94,6% chłopców, 90,5% dziewcząt).

Podobnie jest w Turkanie. Jedynie połowa dzieci w wieku przedszkolnym (od 4 do 5 lat) uczestniczy w programie Rozwoju i Edukacji Małego Dziecka (Early Childhood Development and Education - ECDE). Różnice geograficzne oraz brak równouprawnienia płci stanowią zagrożenie dla powszechnej edukacji, a potrzeby dzieci ze społeczeństw koczowniczych są
w tym regionie mocno zaniedbywane.

Wyjeżdżamy do Napuu, do lokalnej szkoły, którą wspiera UNICEF. Od roku 2009, wspólnie
z Ministerstwem Edukacji, UNICEF prowadzi specjalne programy ECDE oraz programy
na rzecz ochrony dziecka.

dscn4107
Wyjeżdżamy z Lodwar

Szkoła w Napuu, około pół godziny jazdy samochodem „drogą” z Lodwar (zdjęcia w galerii nr 1-5). Wita nas dyrektor szkoły, Gabriel Ekalale (6). Towarzysząca nam z ramienia Ministerstwa Edukacji Patricia Ekadeli, która pełni wysoką funkcję wizytatora okręgowego, podkreśla, iż Gabriel Ekalale oprócz funkcji dyrektora szkoły posiada tytuł przyznany przez Ministerstwo - „Teacher”, co w Polsce oznacza nauczyciela dyplomowanego. Przyznając taki tytuł władze biorą pod uwagę nie tylko osiągnięcia organizacyjne, ale i pedagogiczne.

dscn4131
Gabriel Ekalale, dyrektor szkoły w Napuu

Dyrektor Ekalele z dumą pokazuje nam regulamin szkoły (8). Uczniowie przygotowują się właśnie do powitania, a tymczasem w pokoju dyrektora obowiązkowy wpis do księgi szkolnej
i pamiątkowe zdjęcie z Patricią Ekadeli. Towarzyszy nam również Martijn Engels z holenderskiego UNICEF, monitorujący program ochrony dziecka jak i szkolenia nauczycieli
(7 i 9).

dscn4132
Regulamin szkoły

dscn4156
Uczniowie przygotowują się do uroczystego powitania

dscn4134
Wpis do księgi pamiątkowej w pokoju dyrektora Ekalele: Marija – Ritta Ketola i Martijn Engels oraz Patricia Ekadeli (ubrana na czarno)

dscn4135
Marek Krupiński

dscn4185
Martijn Engels

Szkoła liczy 1117 uczniów. Wyposażona jest przez darczyńców UNICEF z całego świata.

dscn4151

Uczniowie ubrani w mundurki, z dumą pokazują wykonane przez siebie prace, odzwierciedlające ich widzenie świata, rzeczywistości, tego co ich otacza, ich własną, nieskrępowaną wyobraźnię (11-14). Mała, 6-letnia Akba cieszy się, że ma zeszyt UNICEF,
a w nim wszystko zapisane.

dscn4175
Uczniowie prezentują wykonane przez siebie prace

dscn4194

dscn4187
6-letnia Akba z zeszytem UNICEF

Pomysł nawiązania pierwszego partnerstwa ze szkołą w Polsce został podchwycony w mig.... Gdzie jest Polska i Warszawa? Rozmawiamy z uczniami i nauczycielami, decydują, aby przekazać ich rówieśnikom w Polsce swoje prace (16). I tak się stało! Trafiły do szkoły nr 2
im. M. Konopnickiej w Grodzisku Mazowieckim pod Warszawą, przekazane bezpośrednio na początku listopada podczas święta szkoły i w ramach inauguracji partnerstwa. Biuro UNICEF w Lodwar pomoże we wzajemnym kontakcie, może symbolicznym na początku, ale jakoś trzeba zacząć, edukacja do podstawa.

dscn4191
Uczniowie szkoły postanowili przekazać swoje prace rówieśnikom w Polsce

Zwiedzamy szkołę (17 i 18). Prowadzona jest wg systemu brytyjskiego - uczniowie pozostają (część oczywiście) w niej przez 3 miesiące, jest internat dla dziewcząt i chłopców. John Mulangi oprowadza nas po internacie dla chłopców - moskitiery są tu obowiązkowe. Beatrice Egnon uczy języka angielskiego i jednocześnie nadzoruje internat dla dziewcząt. Czy są problemy? Są, jak wszędzie, ale największy , to że po 3 miesiącach nie wszyscy wracają. A to boli i smuci. Wędrują z rodzicami i niestety, nie można nad tym zjawiskiem zapanować.

367
John Mulangi oprowadza nas po internacie

dscn4212
Beatrice Egnon w internacie dla dziewcząt

Nadeszła pora drugiego śniadania (19 i 20). Najmłodsi już ustawiają się w kolejce. Młodzież otrzymuje regularne posiłki - to wielkie osiągnięcie tej szkoły. Nachodzi mnie myśl
o sklepikach szkolnych w Polsce, o nieustających sporach i dyskusjach, co w nich sprzedawać, o tych, co na mundurkach rozgrywali swoje interesy. ”Oj Panowie, a może warto to choć obejrzeć i zastanowić się...”.

dscn4214
Nadeszła pora drugiego śniadania. Najmłodsi już ustawiają się w kolejce.

424

425

dscn4220

Jeszcze wizyta w klasie (21-23), gdzie na chwilę zająłem miejsce 11-letniego Lochuka Esekon, kiedy poszedł odpowiadać z matematyki i angielskiego. Rozwiązał zadanie po angielsku, dostał brawa od całej klasy i od nas również. Szczęśliwy i jednocześnie zamyślony, kiedy opuszczaliśmy klasę.

dscn4224

dscn4225

Na placu przed szkołą zawrzało. Okazało się, że to pożegnanie z nami. Pełen ekspresji taniec (24-30), sceny z życia i pełen emocji wiersz o Mamie - słowo to w każdym języku brzmi tak samo. Tu odpowiedzi na pytania są różne: dlaczego żyję w takim świecie? Dlaczego jestem głodny? Dlaczego nie mogę się uczyć? Dlaczego dookoła niebezpiecznie, wojna? Tych "dlaczego" mnożyło się coraz więcej (31 i 32). Tylko cisza odpowiedziała. Serdeczność
i gościnność, jakiej doznaliśmy, była wyjątkowa. Na pożegnanie Gabriel Ekalale i Patricia Ekadeli powiedzieli nam, że w tej szkole, oprócz nauki, dzieci i młodzież odzyskują nadzieję, ponieważ w dużej mierze realizują swoje marzenia. To było naprawdę wzruszające i bardzo budujące. Dla nas, pracujących w UNICEF, to potwierdzenie, że ta praca ma sens, bardzo wymierny i widoczny.

398

399

405
Pełen emocji wiersz o Mamie - słowo to w każdym języku brzmi tak samo. Tu odpowiedzi na pytania są różne: dlaczego żyję w takim świecie? Dlaczego jestem głodny? Dlaczego nie mogę się uczyć? Dlaczego dookoła niebezpiecznie, wojna? Tych "dlaczego" mnożyło się coraz więcej. Tylko cisza odpowiedziała.

Ruszyliśmy dalej. Po wydarzeniach dnia, w samochodzie nastąpiła cisza. Runar na przednim siedzeniu obserwował drogę, Marija –Ritta Ketola, siedząca obok, zapatrzona w bok. Zacząłem robić zdjęcia…

dscn4233

Na kolejną część relacji zapraszamy za tydzień, w piątek!

Kliknij, aby przeczytać pierwszą część relacji z Kenii

{vmgallery id=60}

Data publikacji: 25.11.2011
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.