FaceBook

Lawina błotna grzebie nadzieje

Południowa część wyspy Leyte, Filipiny - Ciężarówka z trudem wlecze się w poprzek rzeki. Przez ostatnie 24 godziny regularnie przynosiła jedynie złe wiadomości. Na holowniku ratownicy transportują czarny worek na zwłoki. Kolejne kobiece zwłoki zostały wydobyte. Nadal niezidentyfikowane, będą znane tylko jako numer 53.

W miarę jak zapadała noc, nadzieje na uratowanie innych osób malały. Wśród zaginionych znalazło się 253 dzieci, które były w szkole, gdy obsuwająca się ziemia pokryła odosobnioną wioskę Guinsaugonm stanowiącą część miasta St. Bernard w prowincji Southern Leyte.

"Boimy się, że straciliśmy te dzieci." - powiedziała Romana Quizon, pracownica społeczna.

Około 9 rano 17 lutego gwałtowna lawina błotna przetoczyła się przez wioskę Guinsaugon. Ciągle padający przez 2 tygodnie deszcz wyżłobił część zbocza góry Can-abag, wywołując lawinę błotną, która pokryła prawie 90 procent wioski.

Ponad 300 budynków zostało pogrzebanych, w tym lokalna szkoła podstawowa. Prawie wszystkie dzieci były akurat w szkole na dorocznym egzaminie. Sześcioro nauczycieli oraz dyrektor szkoły również znaleźli się wśród przykrytych błotem i głazami.

"Lawina błotna pogrzebała nadzieje dla tych dzieci." - powiedziała Quizon. Do tej pory uratowano i poddano leczeniu 20 osób, w tym jedną jednoroczną dziewczynkę. Ilość ocalałych szacuje się na 400, podczas gdy 1200 osób uważanych jest za zaginione.

Bezpośrednio przed tragedią mieszkające w wiosce matki zebrały się w pobliskiej przychodni wiejskiej, by uczcić wyrażone przez władze uznanie dla społeczności za jej program poprawy zdrowia kobiet. Wśród zebranych była miejska pielęgniarka, Athena Letigro. Letigro miała zadzwonić do burmistrza miejscowości w czasie pierwszych sekund tragedii, ale linia komórkowa została nagle odcięta.

Jej mąż, miejski pielęgniarz, Dr. Freddie, może jedynie stać na brzegu rzeki, która oplata wioskę i czekać na ciężarówkę, która może przywiezie wieści o jego żonie.

Dr. Freddie jest zobowiązany do pozostawania w centrum zdrowia, by przewodził akcjom ratowniczym. Ale jego współpracownicy w pełni rozumieją ból, który przeżywa. Dr Liza Coraza, miejska pielęgniarka z pobliskiego miasta San Juan, zdawała się być oszołomiona, gdy prowadziła zespół medycznych pracowników i wolontariuszy.

"Musimy trzymać się mocno. Ofiary i rodziny dotknięte tragedią potrzebują naszej pomocy." - powiedziała. Ponad 3000 osób z pobliskich wiosek zostało przewiezionych do trzech centrów ewakuacyjnych. Coraza ze swoim zespołem pomocniczym przygotowała czteropunktową strategię zaradzenia problemom zdrowotnym i żywieniowym osób ewakuowanych oraz mieszkańców. Natychmiastowe akcje miałyby się skoncentrować na środowisku i warunkach sanitarnych, kontroli wykorzystania dostępnych zasobów, konsultacjach medycznych oraz żywieniu.

Dzieci z centrów ewakuacyjnych skarżą się na infekcje górnych dróg oddechowych oraz biegunki. Pomoc przybyła jeden dzień po tragedii. UNICEF natychmiast wysłał pakiet ratunkowy zawierający podstawowe leki oraz sprzęt medyczny.

Pakiet pomocy medycznej został przetransportowany do miasteczka St. Bernard w dwóch etapach: najpierw przy pomocy wojskowego mostu powietrznego, a następnie z miasta Tacloban drogą naziemną w czasie trwającej 7 godzin podróży. Obsuwy ziemi spowodowały, że podróż krajową drogą prowadzącą do St. Bernard była praktycznie niemożliwa.

Według Corazy centrum zdrowia rozpaczliwie potrzebuje więcej syropów na kaszel oraz antybiotyków. "Obawiamy się wybuchu epidemii biegunki." Wykonany przed tragedią test wykazał obecność w miejskiej wodzie pitnej ameb.

Wypadkowy Zespół Koordynacyjny ONZ zostanie wysłany na południe Leyte, aby ocenić związane z tragedią potrzeby społeczności.

Konsultując się z pracownikami społecznymi pracującymi na miejscu, UNICEF przygotuje drugą turę pomocy składającej się z pakietów dla 1400 ewakuowanych rodzin. Pakiety zawierają moskitery, koce, maty, narzędzia kuchenne, zestawy obiadowe i dzbanki na wodę. Regionalna przewodnicząca Wydziału Pomocy Społecznej i Rozwoju Leticia Corillo zaapelowała o pomoc edukacyjną dla 800 uczniów pochodzących z dotkniętych tragedią społeczności.

Romana Quizon z niecierpliwością czeka na paczki dla dotkniętych tragedią. "Rodziny w centrach ewakuacyjnych chcą same gotować sobie posiłki, ale nie mają potrzebnych do tego akcesoriów. Otrzymane paczki dadzą im trochę poczucia normalności w tej tragicznej chwili." - powiedziała.

Przedstawiciel UNICEF Nicholas Alipui powiedział, że fundusz UNICEu umożliwią natychmiastową pomoc dla tych, którzy jej potrzebują. "Nasza akcja humanitarna będzie sprawna i dopasowana do sytuacji"

W styczniu 2004 roku UNICEF udzielił wsparcia kryzysowego miastom San Ricardo i Liloan, gdzie obsunięcia ziemi pogrzebały dwie wioski, zabijając ponad 200 osób i dotykając swym działaniem ponad 2000 rodzin. Zagrożenia geograficzne w miastach na południowej Leyte znane były od zeszłego roku. Prowincja znajduje się na krawędzi bardzo niestabilnego Rowu Filipińskiego, a lokalne góry są podatne na działanie atmosferyczne i erozję.

Data publikacji: 23.02.2006
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.