FaceBook

Mieszkańcy Malawi mówią, czym jest dla nich woda

Dla dzieci to prawdziwa ulga, że nie muszą już pokonywać codziennie pięciu kilometrów, aby przynieść do domu wodę

© UNICEF/Chikondi

LILONGWE, Malawi, 1 maja 2015 r. – wioska Kwanje, położona w sercu dystryktu Mchinji, liczy 390 mieszkańców, głównie dzieci. Największą atrakcją jest tu nowe ujęcie wody powstałe w listopadzie ubiegłego roku. To tu gromadzą się na pogawędki kobiety, a dzieci oddają się zabawie, kiedy akurat nie pomagają sobie nawzajem w niesieniu na głowie dzbanów z wodą.

Wśród nich są trzy siedmioletnie dziewczynki - Sheleshita John, Maureen Kwenda i Sikola Jimmy. Dla nich to prawdziwa ulga, że nie muszą już pokonywać codziennie pięciu kilometrów, aby przynieść do domu wodę.

Chociaż to wciąż do nich należy przynoszenie wody do domu, ostatnio obowiązek stał się dużo łatwiejszy do wykonania. Dziewczynki mają więcej czasu na naukę i zabawę z przyjaciółmi.

Zapytane, co oznacza dla nich woda, po prosto się uśmiechają. Woda to szczęście, mówi Sikola.

Zwiększanie dostępu

Przez ostatnie 18 miesięcy UNICEF, we współpracy z Unią Europejską, wspierał rząd Malawi w instalacji i remoncie 500 ujęć wody. W ten sposób do 2016 roku dostęp do pitnej wody uzyska 125 tys. osób.

W wielu krajach afrykańskich woda jest wyznacznikiem statusu społecznego i zamożności. Dostęp do wody, a raczej jego brak, dotyka wiele społeczności, zarówno wiejskich, jak i miejskich. Najbardziej narażeni są ludzie mieszkający w miejscach trudno dostępnych.

W przypadku dzieci brak wody pitnej może się okazać tragiczny w skutkach, grozi bowiem śmiercią z powodu chorób biegunkowych.

W porównaniu do innych krajów, Malawi radzi sobie bardzo dobrze w zwiększaniu dostępu do wody zdatnej do picia. Według danych statystycznych zebranych w latach 2013-2014, 86% populacji Malawi ma dostęp do źródeł wody pitnej. Mimo olbrzymiego postępu, jaki dokonał się w tym zakresie, jeszcze w 2012 roku aż 748 mln ludzi na świecie nie miało dostępu do wody zdatnej do spożycia.

Według danych statystycznych zebranych w latach 2013-2014, 86% populacji Malawi ma dostęp do źródeł wody pitnej

© UNICEF/Nesbitt

Zaangażowanie wspólnoty

Godzinę drogi od Kwanje znajduje się inna wioska, Chinkota. Dzięki pomocy Unii Europejskiej i UNICEF społeczność w niej żyjąca również otrzymała nowe ujęcie wody. Z tej okazji powstał specjalny 6-osobowy zarząd, który ma o nie dbać. Nowe źródło wody to nie tylko okazja do świętowania – wymaga również odpowiedniej konserwacji i dozoru.

Trzy członkinie zarządu - Mellifa Kalipinde, Catherine Chimseu oraz Bernadetta Chijela – są odpowiedzialne za zbieranie cegieł na budowę małego ogrodzenia wokół ujęcia, tak aby je zabezpieczyć i odstraszyć od niego zwierzęta. Wszystkie 88 gospodarstw, z których składa się wioska, zgodziło się także na niewielkie comiesięczne składki na wypadek, gdyby zaszła potrzeba naprawienia usterki.

Catherina, wiceprzewodnicząca zarządu, wyjaśnia: Życie jest teraz prostsze, nie musimy już pokonywać długich dystansów. Dostęp do wody jest bardzo wygodny, czuję się więc odpowiedzialna za ten wspaniały dar.

Skąd pochodzi woda?

Dalej na południe, w dystrykcie Thyolo, pośród zapierających dech w piersiach pól herbacianych znajduje się szkoła Mikalati, licząca 478 uczniów (258 chłopców i 220 dziewczynek) oraz 9 nauczycieli.

W grudniu ubiegłego roku, dzięki Unii Europejskiej i UNICEF, w szkole zainstalowano nowe ujęcie wody. Dzieci mogą teraz myć ręce i pić wodę.

Jak to zwykle bywa, kiedy szkoła zyskuje dostęp do wody pitnej, zmiana ta pociąga za sobą kolejne. Rodzice uczniów z Mikalati już zbierają fundusze na budowę szkolnych toalet dla uczniów i nauczycieli.

Szkoła posiada też pokaźne pole kukurydzy. Lokalna organizacja pozarządowa kupuje ziarna od szkoły, po czym wyrabia z nich mączkę kukurydzianą i wzbogaca o witaminy i składniki odżywcze. Znakomicie sprawdza się jako poranny posiłek.

Czym jest woda?, pyta Clara Mwahara gorliwych uczniów.

Woda to przyszłość, odpowiada jeden z nich.

Bez wody nie moglibyśmy uprawiać roślin, bylibyśmy więc głodni, mówi kolejny.

A skąd pochodzi woda?, pyta znów pani Mwahara.

Z otworów wiertniczych, mówi jeden uczeń.

Z kranu, dodaje inny.

Nauczycielka wskazuje na błękitne niebo: uczniowie uśmiechają się szeroko, a oczy im błyszczą. Nagle słychać głos: Deszcz, pobawmy się w deszczu.

Zulaikha Sesay

Data publikacji: 02.09.2015

Zobacz także

Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.