FaceBook

Bezdomne dzieci stoją na środku ruchliwej ulicy. Zatrzymują przejeżdżające samochody
i proszą pasażerów o pieniądze. To scena, która stała się zbyt powszechna w wielu dzielnicach Port-au-Prince, stolicy Haiti.

W samej stolicy można znaleźć tysiące bezdomnych dzieci. Ubóstwo i niestabilność polityczna nie pozostawiła im innego wyjścia, muszą radzić sobie same. Aby przeżyć, wiele z nich myje samochody lub żebrze. Inni, licząc na ochronę i lepsze szanse na przeżycie, wchodzą
do gangów.

“Te dzieci są pozbawione miłości i ochrony. Nie maja dostępu do żywności i edukacji. Stale grożą im różne formy przemocy, jak wykorzystanie seksualne i wyzysk”, mówi Sylvana Nzirorera, Specjalista UNICEF ds. Komunikacji na Haiti.

uni78689

Dla dzieci, które mieszkają na ulicy, warunki higieniczne i sanitarne są bardzo trudne. Wiele
z nich cierpi z powodu różnych chorób skóry i układu oddechowego oraz chorób przenoszonych drogą płciową. Na dodatek, 20% dzieci ulicy jest zakażone wirusem HIV.

Wśród tej ponurej rzeczywistości tymczasowe ośrodki opieki są jak promyki nadziei dla wielu dzieci. Ośrodek Lakou jest jednym z nich. Ośrodkiem kieruje włoski ksiądz Attilio Stra, który już od 30 lat pomaga dzieciom na Haiti. Jest to bezpiecznie miejsce dla dzieci, w którym mogą się bawić, śmiać oraz nabywać przydatne umiejętności.

Każdego dnia około 200 dzieci i młodych ludzi przechodzi przez duże podwórko ośrodka („Lakou” w języku kreolskim znaczy „podwórko”). Tam, każde z nich może się bawić i znów poczuć się dzieckiem.

“Prawie każde dziecko, które przychodzi do ośrodka, przeżyło traumę. Były traktowane bardzo źle”, mówi ksiądz Attilio, kierownik ośrodka. „Ciężko jest znaleźć dziecko, które nie ma blizny
na ciele. Zapraszamy je do ośrodka i przekazujemy im wiedzę oraz zawodowe umiejętności, aby dać im szanse na lepszą przyszłość.”

Tutaj dzieci mają szanse nauczyć się m.in. fryzjerstwa oraz krawiectwa, uczą się też na mechaników. Ośrodek prowadzi także przedszkole dla dzieci bezdomnych matek.

uni89219_1

“Mam trójkę dzieci. Pierwsze urodziłam jak miałam 16 lat. Wszystkie urodziły się na ulicy”, mówi 20-letnia Marienette Azor.
Młode kobiety tak jak Marienette są najbardziej narażone na różne niebezpieczeństwa. Najczęściej grozi im wykorzystywanie seksualne i zakażenie wirusem HIV na niebezpiecznych ulicach Haiti.

Ośrodek Lakou to bezpieczna przystań dla wielu bezdomnych chłopców i dziewczynek, ale to tylko tymczasowe schronienie. Każdego dnia, po kilku godzinach spokoju, dzieci wracają
na ulice w celu zarobienia pieniędzy na przeżycie.

Akcja "Ulice Haiti to nie miejsce dla dzieci" ma na celu pozyskanie funduszy na ochronę dzieci na Haiti. W podnoszącym się po trzęsieniu ziemi kraju, osierocone i oddzielone od rodzin dzieci pozbawione są często podstawowej ochrony i opieki. Przemoc, wyzysk, porwania
i nielegalne adopcje zagrażają im każdego dnia. Nie możemy na to pozwolić! Włącz się do akcji, przekaż darowiznę i pomóż chronić dzieci!

haiti_pomoz_teraz

Data publikacji: 13.06.2012
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.