FaceBook

Potrzebujemy edukacji, aby odbudować Syrię

Ghada (na zdjęciu w różowym) z trójką rodzeństwa.

Ghada (na zdjęciu w różowym) z trójką rodzeństwa. © UNICEF/Wright

Jak wiele nastolatków w Jordanii Ghada nerwowo oczekuje na wyniki egzaminu. Był naprawdę trudny. Pytania były wielokrotnego wyboru, z różnych dziedzin nauki. Mam nadzieję, że poszło mi dobrze. 18-latka z Syrii podeszła do egzaminów w sierpniu. Obejmowały one dziewięć przedmiotów w tym matematykę, angielski, arabski i historię. Angielski i matematyka były najtrudniejsze, mówi.

W odróżnieniu od innych nastolatków Ghada uczyła sie do egzaminów w zatłoczonej przyczepie, w której mieszka z mamą i ośmiorgiem rodzeństwa, w obozie dla uchodźców Zaatari. Jest nam naprawdę ciężko spać w jednym pomieszczeniu. Podczas przygotowań do egzaminów nie mogłam się skoncentrować, nie mogłam znaleźć czasu, aby móc się pouczyć, dodaje dziewczyna.

Mimo to Ghada optymistycznie patrzy w przyszłość: Naprawdę uwielbiam szkołę, mam tam przyjaciół, nauczycieli, kocham w niej wszystko. Marzę żeby zostać świetnym nauczycielem arabskiego. W Syrii miałam niesamowitą nauczycielkę, to ona mnie zainspirowała. Chcę to osiągnąć, wrócić i jej podziękować. Cieszę się, że we wrześniu wracam do szkoły.

Pochodząca z Rif rodzina Ghady przybyła do Zaatari kilka miesięcy temu. Jej ojciec, który jest nauczycielem angielskiego, pozostał w Syrii i Ghada od opuszczenia domu nie widziała go ani razu.

Ghada wraca do szkoły w obozie dla syryjskich uchodźców w Zaatari, Głos Dzieci

Ghada wraca do szkoły w obozie dla syryjskich uchodźców w Zaatari. © UNICEF/Wright

Kiedy rozpoczęły się bombardowania przestała chodzić do szkoły. Przestaliśmy widywać ludzi w szkole, bałam się o moją przyszłość i naukę. Nie wiedziałam co robić.

Po przyjeździe do obozu Zaatari rodzina mieszkała w namiocie. Nie było im łatwo, ale stopniowo ich sytuacja poprawiała się. Kiedy tu przybyliśmy myślałam, że moje życie się zawaliło. Byłam bardzo smutna. Potem, dzień po dniu, zaczęliśmy się oswajać, poznawać nowych ludzi, zaprzyjaźniać się. Kilka tygodni późnie Ghada dowiedziała się, w Zaatari otworzono szkołę, do której mogłaby uczęszczać. Obecnie w obozie funkcjonują 3 szkoły, z których łącznie korzystać może 15 tysięcy dzieci.

Wiele dziewczynek będących w sytuacji Ghady przestało chodzić do szkoły ze względu na zaległości, konieczność podjęcia pracy lub wzięcia ślubu. Lamia, jej koleżanka z klasy, prawie rzuciła szkołę po tym, jak zmuszona była opuścić jeden rok szkolny. Czułam się zagubiona, ale bez nauki nie byłoby dla mnie życia, mówi.

Obecnie aż 2,7 mln syryjskich dzieci nie chodzi do szkoły. Ponad 90 tysięcy mieszka w Jordanii. UNICEF wspólnie z partnerami stara się zapewnić w tym regionie możliwość nauki, szkoli nauczycieli, a także dostarcza niezbędne materiały szkolne.

Jeżeli przestalibyśmy się uczyć, nie odbudowalibyśmy Syrii, mówi Ghada. Potrzebujemy lekarzy, inżynierów. Potrzebujemy edukacji, aby odbudować nasz dom.

*** 

Każdego roku UNICEF i Unia Europejska wspólnie działają niosąc pomoc dzieciom dotkniętym skutkami katastrof naturalnych lub konfliktów. Możemy jednak robić to tylko, jeżeli głos tych dzieci będzie słyszany. Ghada jest jednym z milionów dzieci, które mają do opowiedzenia historię. Do dziś prawie nikt jej nie słuchał. Ty możesz to zmienić.   

Podziel się historią Ghady lub wejdź na glosdzieci.pl i użycz swojego głosu innym dzieciom dotkniętym kryzysami humanitarnymi.

Data publikacji: 10.09.2014
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.