FaceBook

ISLAMABAD, Pakistan, luty 2011 – w nocy temperatura w całym kraju spada poniżej zera, ale najcięższe warunki pogodowe panują w górach, szczególnie w prowincji Khyber Pakhtunkhwa w północno-wschodnim Pakistanie, gdzie właśnie spadł śnieg.

Powódź sprzed 6 miesięcy dotknęła 20 milionów osób, uszkodzonych lub zniszczonych zostało ponad 2 miliony domów, a zalanych zostało ponad 2 miliony hektarów upraw. Tysiące osób zostało przesiedlonych i do tej pory nie znalazło odpowiedniego schronienia.

pak_zima1

Sadiqa, 9, niesie materiały budowlane do odbudowy zniszczonego w wyniku powodzi domu rodzinnego w wiosce Waruki Kili, zlokalizowanej w górskiej prowincji Khyber Pakhtunkhwa.
© UNICEF/Noorani

UNICEF od pierwszych chwil powodzi był na miejscu i niósł pierwszą pomoc poszkodowanym. W obliczu nadchodzącej zimy potrzeby Pakistańczyków ulegają zmianie. UNICEF dostarcza teraz w szczególności ciepłe ubrania, buty, koce oraz zestawy położnicze. Do najtrudniej dostępnych terenów górskich w prowincji Khyber Pakhtunkhwa pomoc dostarczana jest przy użyciu helikopterów.

Droga do nikąd

W ostatnim czasie ogromnym zagrożeniem dla miejscowej ludności stały się wymyte z ziemi i rozniesione przez wody powodziowe na bardzo dużym terenie miny i niewypały. W wyniku wybuchu min lądowych tragicznie zmarły już 3 osoby, w tym 2 dzieci.

W nadchodzącym czasie obozy dla uchodźców mają być stopniowo zamykane. Pakistańczyków zachęca się do powrotu w swoje rodzinne strony. Ale wiele z nich obawia się tego powrotu. „Ludzie boją się wracać do swoich domów” mówi Shandana Aurangzeb z biura UNICEF w Peszawarze. „Boją się, ponieważ nie mają do czego wracać, obawiają się też min i niewypałów”.

Życie w obozie

Tysiące dzieci i ich rodziny z terenów najbardziej dotkniętych przez powódź wciąż jednak pozostają w obozach dla uchodźców. “Życie pod namiotem jest bardzo trudne. Musimy wstawać bardzo wcześnie, w nocy nie wysypiamy się, bo jest bardzo zimno” mówi 9-letnia Nazira Bashir z wioski Jan Mohammed Shoro.

pak_zima2

Dzieci z obozu w prowincji Khyber-Pakhtunkhwa bawią się przed ich tymczasowym domem - namiotem.
© UNICEF/Noorani

Jej mama Zohra dodaje: “Brakuje nam żywności, ubrań i koców. Nie mamy nic. Nasz dom został dosłownie zmyty z powierzchni ziemi. Potrzebujemy wszystkiego – wszystkiego czego człowiek potrzebuje, by przeżyć”.

pak_zima3

Tysiące namiotów w obozie dla uchodźców w prowincji Sindh.
© UNICEF/Ramoneda

W wiosce namiotowej w Khan Pur Jakro (prowincja Sindh) usłyszeć można kolejne podobne historie. Islam Gulzar (22), mama 5 dzieci:. “Martwię się, ponieważ nie mam domu. W naszym namiocie jest bardzo zimno. Potrzebujemy nowego domu, by móc godnie żyć”.

UNICEF Polska nadal zbiera fundusze na pomoc dzieciom w Pakistanie. W czasie powodzi niektóre rodziny straciły cały dobytek, dlatego w czasie zimy najbardziej potrzebne są ciepłe ubrania, buty czy koce. Za równowartość wpłaconych 75 zł UNICEF może zakupić aż 8 ciepłych wełnianych koców. Ale pamiętaj, liczy się każda wpłata!

WPŁAĆ

Dziękujemy.

Data publikacji: 22.02.2011
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików Cookies, z których niektóre dane mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.